Za nami pracowity tydzień. Nie będziemy pisać o pogodzie, bo sami wiecie jak to w tym tygodniu wyglądało, a biorąc pod uwagę, że jest połowa maja to… ehhh.
Pewnie zadajecie sobie pytanie, dlaczego zakresy naszych wpisów są coraz dłuższe? Bo na początku pisaliśmy dzień po dniu, potem 2 w 1, 3 w 1, teraz już 4 w 1 🙂 Otóż sprawa wygląda tak, że nie chcemy zaśmiecać bloga codziennymi wpisami o tym samym, przez co mogłoby zrobić się nudno i bardziej przewidywalnie – a tego nie chcemy. Zatem w tym tygodniu…

Poniedziałek 08.05.2017

Rano przyjechał transport ze stalą zbrojeniową pod płytę. Płytę zbroi się górą i dołem siatkami z prętów o średnicy 10-12 mm rozstawionymi co 10-20 cm. Nie będziemy na razie wchodzić w szczegóły technologiczne bo całość fundamentu to dość ciekawy temat, który można rozwinąć. Ekipa ułożyła 10 cm styropianu w dwóch warstwach po 5 cm, następnie zbrojenie i pozostało tylko czekać na beton. Gruszka oraz pompa przyjechały około 13:00 i tak oto powstała gotowa płyta fundamentowa.

Płyta fundamentowa prawie w gotowości pod budynek 🙂
fundamenty pod domem
Zbrojenia wypuszczone pod przyszłe schody oraz doprowadzenie wody 🙂

Wtorek

W końcu przyszedł czas, żeby zabrać się fundamenty pod drugim budynkiem. Na początku trzeba było oczyścić ławy fundamentowe z błota, które na nie spłynęło podczas ostatnich opadów. Praca, która wydawała się łatwa, szybka i przyjemna wcale taka nie była, bo jak pamiętacie poprzedni wpis to było tam jedno bajoro. Ale w końcu udało się, ławy gotowe, można murować. Gdy wieczorem przyjechaliśmy na budowę, byliśmy w szoku, że tak dużo udało się tego dnia zrobić. Oto efekty kilku godzin murowania.

Ścianki rosną, aż miło 🙂
Ścianki pod garażem, cz.2

Środa

Murowania ciąg dalszy. W zasadzie nie trzeba komentować 🙂

Ścianki pod garażem prawie gotowe
itd.
„Tu będzie stało moje auto” 🙂

Czwartek

Ściany wymurowane. Zrobiliśmy dodatkową podporę dla słupa nośnego konstrukcji dachu oraz podpory na rogach dla płyty fundamentowej. Zwróćcie uwagę na zdjęciach, że mury są dosyć wysokie, wyższe niż w przypadku domu. Otóż jest to kolejna konsekwencja wizyty Bezproblemowej (dla przypomnienia –  Pani Archeolog). Gdybyśmy nie musieli ściągać humusu, to ławy fundamentowe nie musiałyby być tak głęboko i wtedy wystarczyłyby 3 warstwy bloczka. Niestety nośna warstwa gruntu została dość głęboko naruszona i całość obniżyła się o jakieś 40 cm. Dlatego ostatecznie mamy 6 warstw bloczka. Jest również jedna różnica w porównaniu do fundamentów pod domem. Tam ściany fundamentowe były spięte wieńcem i w całości związane płytą fundamentową. Pod garażem natomiast ostatnia warstwa bloczka będzie stanowić poziom 0, więc styropian, zbrojenie, płyta i wylewka będzie zaczynać się trochę niżej (mamy nadzieję, że rozumiecie) 🙂 Wieniec w tym przypadku będzie spinał ściany garażu na samej górze – najprościej mówiąc. Na koniec dnia płyta pod domem została przygotowana do mocowania podwalin pod konstrukcję ścian.

fundamenty pod garażem
Test wytrzymałości – pozytywny. Ścianki gotowe
fundamenty pod domem
Gotowa płyta pod budynkiem mieszkalny

Jeszcze parę smaczków

Zachód słońca 🙂
Znalezisko – Panowie w betoniarni chyba preferują „górskie” klimaty

Oczekujemy niecierpliwie na poniedziałek. Będzie się działo!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.