Teoria

W historii naszego bloga były już dwa wpisy na temat ogrzewania, gdzie robiliśmy porównanie kosztowe różnych źródeł ogrzewania. Pokazaliśmy Wam koszty budowy systemów ogrzewania, np. tutaj oraz jakie mogą być koszty ogrzewania na przykładzie naszego domu. Oczywiście nie były to przykłady z życia wzięte. Właśnie dlatego jest dzisiejszy wpis, aby „pochwalić się” naszymi kosztami ogrzewania.

Praktyka – ile kosztuje ogrzewanie z pompy ciepła?

Nasz system składający się z pompy ciepła z kolektorem gruntowym oraz rekuperatora uruchomiliśmy w połowie października. Zima była jaka była – sami wiecie. Nie było dużo siarczystych mrozów, ale jakby nie patrzeć to dla każdego z nas zima była taka sama 😊 Rachunki za prąd płacimy co dwa miesiące z bieżącego zużycia. Jest to jedyna słuszna droga rozliczania się z zakładem energetycznym – ile zużyjemy tyle płacimy. W przeciwieństwie do prognoz… Oczywiście w naszych rachunkach zawiera się również zwykłe domowe zużycie energii, czyli średnio 120 zł/msc. Za okres grzewczy uznaliśmy czas od 1 listopada 2017 r. do 30 kwietnia 2018 r. bo wtedy tak naprawdę ogrzewanie działało.

I teraz uwaga! Ile kosztuje ogrzewanie z pompy ciepła w naszym przypadku? W tym okresie po odliczeniu domowego zużycia, za ogrzewanie domu oraz C.W.U. (ciepłej wody użytkowej) zapłaciliśmy łącznie 1450 zł. Da się? Można by powiedzieć „szach mat niedowiarki 😊 Gazem wyszłoby pewnie z 3500 zł.

Warto w tym momencie zaznaczyć, że temperatura jaką utrzymywaliśmy w domu przez ten okres to 21,5oC – 22oC, natomiast wodę grzaliśmy na początku do 50oC, a potem zmniejszyliśmy do 45oC. Nie kombinowaliśmy z ustawianiem czasowym – w nocy chłodniej, w dzień cieplej itp. Cały czas jednakowa temperatura.

Ile kosztuje ogrzewanie z pompy ciepła
Sterownik pompy ciepła

Podsumowanie

Naszym zdaniem pompa ciepła i rekuperator to jedna z lepszych inwestycji. Koszt niewiele większy niż system gazowy, więc wyrówna się w przeciągu kilku lat. Ważny jest też komfort, bo tak naprawdę do raz ustawionego urządzenie nie trzeba zaglądać. Czy warto? Na to pytanie odpowiedzcie sobie sami, my służymy pomocą.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.