Czwartek 03.08.2017r. – Koniec kopania

Temperatura na zewnątrz nas nie rozpieszczała, ale jakoś dawaliśmy radę. Na szczęście zakończyły się prace wykopaliskowe. Kolektor został ułożony w całości, GWC również. Na czwartek zostało przeprowadzenie kanalizacji z domu do szamba, co również zostało sprawnie zrealizowane. Wykorzystaliśmy obecność koparki, żeby przeprowadzić kable od skrzynki przyłączeniowej do domu, oraz okablowanie do zasilania bramy i domofonu. Wewnątrz domu przykręciliśmy kilka kolejnych płyt G-K oraz przygotowaliśmy ścianę pod TV w salonie. Postanowiliśmy wzmocnić ją płytami OSB, żeby nie było problemu z wieszaniem sprzętu.

przewody ziemne
Przewody ziemne do skrzynki przyłączeniowej i do bramy
Ściana multimedialna
Płyty G-K
Płyty G-K w kuchni i część korytarza

Piątek – Równanie terenu

Operator koparki został u nas jeszcze jeden dzień, aby trochę podrównać teren po tych wszystkich wykopaliskach. W ciągu 6 godzin doprowadził naszą działkę do stanu używalności. Oczywiście została jeszcze kosmetyka, ale to już praca raczej dla łopaty niż dla koparki. Stopniowo będziemy kształtować teren, aby w przyszłości fajnie to wyglądało.

równanie terenu
Koparka w akcji, działka wygląda coraz lepiej
równanie terenu
Z tej strony już wyrównane
równanie terenu
Za domem również 🙂
Salon już prawie cały w płytach G-K

Sobota – Schody na strych

Jako, że nasi najbliżsi postanowili przyjechać nas wspomóc przy sobocie, to nie szło tego faktu nie wykorzystać. We trzech zamontowaliśmy schody strychowe, dzięki czemu w garderobie nie będzie już tak bardzo grzało od dachu, a także będzie można spokojnie wchodzić na górę. Zrobiliśmy również Sufit podwieszany w spiżarni oraz wiatrołapie i skończyliśmy przykręcać płyty do ściany w korytarzu. W sobotę przyjechał do nas elektryk, który sprawdził instalację i wypisał potrzebne dokumenty.

Płyty G-K w domu szkieletowym
Sufity w spiżarni oraz wiatrołapie
Schody na strych
Schody na strych
Ściana w korytarzu oraz świeżo zakupiona taczka 🙂

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.